sobota, 19 kwietnia 2014

Juliett.pl - recenzje perfum





Kilka dni temu internetowa perfumeria JULIETT zaproponowała mi przetestowanie kilku próbek perfum. Jak każda kobieta ucieszyłam się na wieść o fantastycznych zapachach, które będę mogła wypróbować na własnej skórze. Zapraszam do lektury.


 Thierry Mugler Angel The Lily (LE LYS)

Woda perfumowana zawiera między innymi nuty zapachowe: gałki muszkatołowej, lilii, miodu, paczuli, wanilii. Nie ukrywam, że jestem zwolenniczką lekkich zapachów dlatego ten nie przypadł mi do gustu. Zabrakło mi w nim zmysłowej nuty świeżości. Jest zbyt ciężki, wręcz lekko drażniący, przez co bardziej nadaje się na wieczorne wyjścia oraz chłodniejsze pory roku. Plusem zaś jest trwałość. Skropiłam się nim z samego rana, a zapach czułam na swojej skórze do wieczora. Niestety Thierry Mugler Angel The Lily raczej nie zagości w mojej kosmetyczce. Natomiast gorąco polecam go kobietom dojrzałym, dystyngowanym, które lubią mocny akcent na swojej skórze, mogąc zamanifestować swoje charaktery poprzez intensywne, dobrej jakości perfumy.

Hugo Boss Intense
Idealny na wieczorne wyjścia. Zapach jest intensywny, jak mówi sama nazwa, ale nie drażniący. Wyczuwalne są w nim orientalne nuty, a jakie konkretnie? Znajdziemy w nim piżmo, drzewo sandałowe, jaśmin, różę, kumkwat i wiele innych. Dzięki temu jest uwodzicielski, mężczyźni nie są w stanie przejść obok niego obojętnie. Doskonały dla pewnych siebie, seksownych kobiet z klasą. Odrobinę przypomina mi zapach męski, może dlatego jest taki intrygujący? Koniecznie sprawdźcie go na własnej skórze!

Ralph Lauren Rocks

Zdecydowanie mój faworyt! To mieszanka soczystych cytrusów oraz kwiatów takich jak: hiacynt, kwiat pomarańczy - idealnie pasują do młodych, aktywnych kobiet. Woń jest bardzo przyjemna, długo utrzymuje się na skórze. Po spryskaniu się nim wiele osób pytało mnie, co to za fantastyczny zapach. Szczerze mówiąc rzadko spotykałam się z takimi pytaniami, dlatego myślę, że to wyraża więcej niż kilkanaście zbędnych słów. Cóż mogę więcej rzec, z pewnością sięgnę po ten perfum ponownie i gorąco polecam go miłośniczkom lekkich, energetycznych, a zarazem wyrazistych aromatów.

John Varvatos

Na koniec opcja dla mężczyzn. Ta marka była mi wcześniej nieznana, dlatego okazały się dla mnie miłą niespodzianką. Obdarowałam nimi mojego tatę, był z nich bardzo zadowolony. Gdyby mój potencjalny facet pachniał Varvatosem, nie opuszczałabym go na krok. Zapach jest przyjemny, nie jest zbyt mocny, tak jak większość męskich aromatów. Dzięki uniwersalnej orientalno-drzewnej woni , świetnie nadaje się na prezent i z pewnością przypadnie do gustu większości męskich nosów.